All shooters have these. You’ve seen them a billion times, over and over again. What am I talking about? Reload animations of course!
A common issue with game animation is that they have to look amazing even after the player have seen them 10000000 times. So, when it comes to such a common thing as reload animations, which all shooters have, it takes some extra creative thinking.
Of course, we want the reload animations to look as awesome and cool as possible. But there are also other factors here:
• Gameplay. If the animation is too long, the player will have to wait around for the weapon to reload. If it’s too short, the weapon could become imbalanced compared to the other guns. Also, if the reload is too grand and takes up lots of screen space, it could become frustrating to have the gun cover your screen, as you could be pressured by enemies during reloads.
• Repetition. Since the player is going to see the animation a billion times, there is a big risk with making it stand out too much. There is a fat chance it could become repetitive. But we still don’t want the animations to be so boring so the player won’t enjoy them.
• Functionality of the weapons. Every weapon work in a specific way. Luckily for us, most of our guns are made up to fit the game and the universe it’s in. But, that means new challenges. The weapons still have to seem like they could work in real life. So for every gun that we have to animate, we have to first look at it and figure out how it would work if it existed for real.
The key to it all is to find a middle ground. Try stuff out. Make different animations for each gun. Talk to designers about timings. Make people test the animations and ask if they think it feels good, or if it’s too much (or to little) motion in there. We have to make it just so that it’s cool the first time you see it, and it’s still cool the 10000000000000nd time you see it but still it’s not annoying or getting in the way of enjoying the rest of the game.
Here a couple of examples from the PMC and the Screamer, comparing too little with what we think is a neat middle ground that makes the guns fun to use:
If you enjoyed reading this, you may also like:
Final reloads are definetly the best>:)
I uderstand what you are say about that. Seeing a reload so many times can be boring but if you can put in Multple ways to reload you may have a better outcome as well. that way it is not always the same, but the same animations. You will have reactions like “Ohh I have never seen that one before.” or “That one is my favorite!” Different reations to different animations. It is understandable that you only have so much memory to work with when creating a game. I am actually looking at going to college for Video Game Art and Design. Well I hope to see more from this game it looks like alot of fun and I fully enjoyed the demo. Great job you guys!
Så jävla metal!
The flipping animation is pretty awesome. However the PMC still isnt as cool.
Jak długi ma być Bulletstorm w trybie single? Bo doszły mnie niepokojące wieści, jakoby na zamknietym pokazie niektórzy przechodzili ją w jeden dzień. Czy to prawda? Jeżeli tak, to poważnie rozważam albo kupienie gry “second hand”, albo ściągnięcie torrenta, bo mówiąc (pisząc) szczerze, oczekiwałem GRY a nie czegoś co jest krótsze od niejednej gierki w flashu.
Twoja szczerość jest bezcenna, ale argumentowanie, że “jak gra jest krótka, to ją storrentuję”, to wyjątkowe chamstwo. Nie podoba się, nie kupuj – proste.
Jak ktoś się uprze to owszem, może przejść grę (część Single Player) w jeden dzień. Podobnie jak praktycznie każdy inny shooter na świecie.
@Paweł:
Też tak myślałem, ale jednak uległem i zrobiłem *CLICK* na Pre-order – multi mnie urzekło. :>
@Adrian:
1. Tak.
2. Tak, ale zależy od poziomu gracza.
3. Pytanie, gdyż nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi: What about soundtrack? Is it as awesome as dicktits??.
>3. Pytanie, gdyż nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi: What about soundtrack? Is it as awesome as dicktits??.
fragmenty muzyki mogles posluchac przy okazji grania w demo (lub ogladajac filmy z gameplaya). Natknalem sie na wiele bardzo pozytywnych komentarzy dotyczacych oprawy muzycznej.. mam wiec nadzieje ze i Tobie soundtrack “wejdzie”.
poprawka – współczesny shooter
. Dooma2 pewnie byłoby trudno przejść na jeden raz. W końcu przechodzenie poziomów od 10 w górę to 10% młócenie przeciwników 90% błądzenie
Ja tam grę kupię mimo fatalnej postawy EA i Epica wobec PCtów. Z trzech powodów.
1. – Interesuję się game developmentem i gra jest warta tego by przyjrzeć jej się z bliska
2. – Chcę pokazać że PCtowcy to nie banda samych piratów (poza przypadkami osób które są i tak za młode by w daną produkcję pograć/traktują pirata jako demo przed zakupem legala)
3. – Mogę sobie na to pozwolić bo dostaję stypendium na studiach
Przepraszam za szczerość, jednak stosuję taka opcję regularnie. KAŻDĄ nową grę, która wzbudza moje zainteresowanie, ściągam z torrenta. Jeżeli produkcja reprezentuje jakąś wartość, wtedy rozważam zakup oryginału i mimo rzekomo chamskiego i nikczemnego procederu w laptopie mam około 30 oryginalnych tytułów. Jednym z nielicznych wyjątków są zakupione “w ciemno” Mass Effect 2, Dead Space 2 i Nadchodzący Duke. Bez większych oporów przyznam się, że Bulletstorm był bardzo wyczekiwaną przeze mnie produkcją i szlag mnie trafił, gdy pojawiają się informacje, że (jeżeli chodzi o czas gameplaya) będzie to kolejny klon COD. Nawet nieszczęsny Crysis nie wywołał u mnie takiego niesmaku, bo tam wiele frajdy dał mi tryb stealth. Tymczasem, bądźmy szczerzy – Bullestorm takich atrakcji nie będzie oferował. Dlatego po poważniejszym rozważeniu za i przeciw zrezygnowałem z preordera.
Adrian, sam powiedz z ręką na sercu – czy orżnięcie singla i ratowanie się furtką multi jest w porządku wobec fanów PCF? Dlaczego nawet nasze rodzime studio musi powielać chamskie wzorce producentów z zachodu i tworzyć coś, do czego potem będzie można wypuścić kilka DLC, dodatkowo dojąc więcej kasy od ludzi? Wiem, a może raczej wierzę, że ekipa PCF jest w stanie zrobić coś znacznie dłuższego, bo nie każdy musi kochac multi – ja przykładowo nie trawię pryszczersów, cenie gampelay, gdy praca mi pozwoli, gram online w oszałamiającą liczbę dwóch tytułów a co za tym idzie argument multi w Bulletstorm jest psu na budę.
I tak ostatecznie podsumowując – uwierz mi – jeżeli Bulletstorm okaże się czymś więcej niż przykrótkim fajerwerkiem skleconym z paru leveli na krzyż, jeżeli grywalnością choc w połowie zbliży się do Painkillera, to daję uroczyste słowo honoru, że zakupię legalnie tą grę. Ale jeżeli to będzie klapa, to nawet nie będę marnował czasu na przejście całości – po prostu wywalę instalkę z dysku i więcej do niej nie wrócę. Miłego dnia.
No i tak będzie trzeba zapuścić torrenta bo _NIE WYDALIŚCIE DEMA NA PC_. Dla mnie to podstawa… Są co prawda wyjątki, gdy kupuje grę w ciemno (np. Dead Space 2), ale bulletstorm to coś nowego i nie jestem pewien czy przypadnie mi do gustu.
To moze wtraci sie osoba ktora zaprzestala granie w FPSy gdy przesiadla sie na xbox’a. Po pierwsze preorder juz zamowiony, i tutaj wielkie hurra, i to dla was PeopleCanFly za to ze znow wniesliscie fun do FPSow
Po drugie, wiekszosc gier jak Adrian wspomnial mozna przejsc w 1 dzien, poszukaj na youtube jak pewien “zboczeniec” przechodzi quake’a w godzine. Po trzecie, dla mnie Bulletstorm bedzie tzw eksploracja ogolnikowa, czyli nauczenie sie sterowania, zabawa z przeciwnikami, podziwianie krajobrazu itd. Jak wszedzie widac BulletStorm nie jest typowym FPSem a raczej jak ja to wole nazywac FPf(un)S’em (blagam uwzglednijcie ta nazwe bo idealnie pasuje), gdzie nie bedzie Ci zalezalo na tym by sie jak najszybciej wszystkiego pozbyc, a pokombinowac troche. Wiec niestety przykro mi w ogole widziec takie podejscie Pawel, ale pomysl sobie ze wykonales dla kogos jakas usluge, a on z usmiechem na twarzy (lecz nie z Twoja bezczelnoscia przyznajac soe na samym poczatku) mowi Ci ze Ci nie zaplaci. Pomysl chociaz przez chwile ile pracy kosztowalo stworzenie tego cuda, a Ty stwierdzasz ze jezeli nie bedzie singla jak w RPGach, to jawnie oswiadczasz ze po prostu dany produkt ukradniesz. Przez takich jak Ty nieststy nasz rynek gier kuleje, juz nie wspominajac o Pipi, gratulacje… Gdybys chociaz troche czasu poswiecil na google, wiedzialbys ze jest w planach demo na PC, po prostu zostalo opoznione poniewaz wazniejsze bylo Ukonczenie finalnego produktu. Pisze po polsku poniewaz wstd mi jest gdy widze takich _ _ _ _ _ _ _ (<-tutaj wstaw dowolna obelge) jak wy, piszacych o jawnej kradziezy tworcom gry. Jakos coraz mniej mnie dziwi ze reszta swiata ma nas za pijakow i zlodzieji, na alkoholikow pewnie jestescie jeszcze za mlodzi, ale w drugiej kwestii juz sie kwalifikujecie, zalosne. Adrian przepraszam Cie w ich imieniu, poniewaz wiem ze oni nigdy nie beda mieli do tego odwagi, i sadzac po wypowiedzi, rozumu tez nie.
Ja nie mam rozumu. Zatrzymałem się na 7 latkach. I dalej szukam jakiegoś info o demie i nie mogę znaleźć. Tylko takie cuś na google jest http://forums.epicgames.com/showthread.php?t=760730&page=5 . A gry nie kupie jeśli jej nie sprawdzę i już. Może was to nie interesuje ale nie jestem jedyną osobą, która chciała by trochę pograć przed zakupem. Wiem, że można poczekać i zagrać u kolegi ale.. guess what!… ja nie mam żadnych kolegów. Chyba, że w media markt wystawią stand’a… ale to się raczej nie stanie z uwagi na charakter rozgrywki.
BTW jesteś ****** i lizusem haha! We sold our souls for rock and roll!
CialnyGD, wyobraź sobie, że w cywilizowanym świecie, gdy przyjmując czyjeś zlecenie wykonasz bubla, zleceniodawca nie tylko ma prawo ci nie zapłacić, ale jeszcze może domagać się od ciebie rekompensaty, na przykład za opóźnienia wywołane przez twoją partaninę. Jak już pisałem, jeżeli Bulletstorm mnie mile zaskoczy, kupię oryginał. Jeżeli okaże się średnio wciągający, kupię grę w opcji “second hand”, natomiast jeżeli okaże się crapem, to jak Bozię kocham, wywalę instalkę z dysku, nawet nie przymuszając się zbytnio do ukończenia. Analogicznie mógłbym zrobić z oryginałem – oddać crap do sklepu i zażądać zwrotu kasy efekt ten sam, nieprawdaż?
Współczuję ekipie PCF, jako Polakom. Po raz enty można tu przeczytać dowód jaki ten kraj być potrafi, po ostatnich wyczynach młotów z wykopu. Jak się trzeba czuć czytając takie rzeczy coming almost exclusively from their “fellow” countrymen. Zamiast wsparcia, zamiast słów pochwały i w końcu supportu w formie zakupu gry- same koły co to “storrentuję bo tak k***a”. Jak tu być dumnym że polak też potrafi, skoro to własny kraj najwięcej najwięcej zrzędzi, marudzi, wypomina. Szkoda słów. I guess some dicktits happen to have no tits.
Wielki szacunek do PCF że jeszcze tu siedzą, otoczeni czymś takim.
Pipi: widzę, ze naprawdę ciężko przeszukać cokolwiek: http://www.gaminator.tv/newsy/news/13991,Bulletstorm-jednak-z-demem-na-PC.html – proszę, podstawie Ci pod nos. Czytając Twoja “wypowiedz” nie trudno jest zauważyć podejścia… BTW wole być szescioma gwiazdkami i lizusem, niz _ _ _ _ _ _ _ (<- tutaj wstaw dowolną obelgę) i złodziejem. Juz nie wspominajac o tym, ze "uhonorowanie" tworcow za stworzenie porzadnej gry, czyli po prostu zaplacenie za nia, to według Ciebie lizustwo.
Jakoś konsolowcy się nie skarżą za bardzo, a płacimy o wiele więcej niż użytkownicy komputerów osobistych.
Adi: Niestety w 100% się z Tobą zgadzam, ale PCF wiedza, ze nie robią tego dla 1% haterów i ignorantów, tylko dla reszty, która trochę tego oleju w głowie jednak posiada. I pozwól że Cię ciut poprawie: I guess some dicktits happen to have no dicks
No wiesz… chodziło mi o charakter a nie “atrybut”
Powiedzieć o kimś- dicktits to tak wręcz pieszczotliwie, ale jak odejmiesz tits to już nie bardzo
Aahhh…. so there’s the joke
Cialny. Zobacz tylko jedno. Ci ludzie którzy tu piszą, że ściągną pirata mówią też o tym że, kupią oryginał jeśli gra będzie dobra. Połowę moich oryginałów stanowią gry w które najpierw zagrałem na piracie. Reszta to gry w których przekonało mnie demo. W ciemno kupiłem w zasadzie tylko kolekcjonera UT3 i “Girsa” na PC (a potem mi tu Cliffy chrzani o piractwie :/) i to w momencie premiery. Preorderem!
Kto zarobił na tym, że zagrałem w pirata? Relic chociażby! Gdyby nie to, że mi przypadkiem wpadł w ręce pierwszy DoW. Gdybym nie zagrał w pirata to bym w ogóle się tym tytułem nie przejął. A tak kupiłem podstawkę nieco po premierze, a potem zapreorderowałem expansiona. Gdyby nie to, że przetestowałem na piracie to bym legala w życiu nie kupił. W tym momencie developer i wydawca ostatecznie zyskał na piractwie
Teraz dopiero gdy dostaję stypendium mogę sobie pozwolić na lenistwo nie szukania piratów w necie tylko kupowania od razu legali
. Taki luksus
No to b.dobrze z twojej strony tylko… ja np. nie znam w mojej okolicy NIKOGO kto kupił jakąkolwiek grę po tym jak już ściągnął pirata. Jak ktoś zaczyna gadkę od “jak długi ma być bulletstorm bo słyszałem że jak flaszowa gierka” to ja to widzę tak że- nieważne czy byłoby demo czy nie gość nastawił się na “nie”, grę przejdzie w te 8-12h i powie “niiieeee, nie będę za to płacił…” Może być inaczej, ale coś wątpię.
Jakoś widzę to inaczej. Od czego są recenzje na różnych stronach, filmiki, trailery, itp jeśli już tego dema nie ma? Przykładowo: wchodzisz np do sklepu muzycznego i wprost mówisz sprzedawcy: “Proszę Pana, ja ukradnę tą płytę, ale jak mi się spodoba to wrócę i za nią zapłacę.” Tak myślą właśnie niektórzy z was, żałosne.
I tak jak napisał Adi poniżej o Pawełku (już będę nazywał Cię, Pawełku pieszczotliwie byś nie myślał że gardzę Tobą bardziej niż Ci się wydaje… hmm), i jeszcze wypowiedz, że tak samo jest z oryginałami, że mógłbyś oddać do sklepu i zażądać zwrotu pieniędzy. http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/16409-8072601d84074d0.jpg Każdy zgodzi się ze mną, że nie jest to to samo co kradzież. Chociaż muszę Ci oddać, iż sprytnie mój niezbyt dobry pierwszy przykład przekręciłeś, lecz większość wie o co mi chodziło.
@CialnyGD
Niezupełnie. Apropos muzyki właśnie. Obsłuchałem sobie na YT utworów Blind Guardiana po kilka razy (czyli jakbym piracił) i właśnie zastanawiam się nad kupnem jedenj płyty. Gdyby nie to, to bym się pewnie o tym zespole w ogóle nie dowiedział.
I think you don’t need to make a bolt-pull after each reload except the chamber runs empty…
The screamer’s final reload looks like an excellent way to shoot yourself in the shoulder…
Now that I think about it, it would have been awesome if that was an acquired weapon, and not a default one, and when he first got it he tried to reload it like that and ended up shooting himself, then started reloading normally afterward. If I ever get into game design and end up working on a shooter, that’s going to be my first order of business.
@ToxicKookie: Sounds cool. Can we borrow that idea for our next game?
Lol. As long as you credit me.
Promised!
That’s stupid waste of time … I don’t care about the reload’s animation, my eyes are not staring at the gun all the time …
Details make some things beautiful. Because You don’t care doesn’t mean that it’s a waste of time. For people like me such little things make an additional “aaaahhhh” When You’re playing. Remember that it’s a game that have some sick visual goodies, it’s not CoD where You have to as quickly as possible assassinate your enemy and move on without looking around and admiring the scenery
I call that : MASTURBATION !
Good for You mdg…
Those reload animations are fine but the flail gun gives me and my friends this odd feeling. If you look at it, the character never actually puts something (ammo) into the gun. He/she just sorta slides it back. Of course it’s nothing big – just a little thing.
Paweł dla twojej informacji twoje pierwsze pytanie było nieco kretyńskie. Dlaczego? Już ci odpowiadam. Jeden dzień ma 24h, niewiele jest gier na rynku które przy normalnym graniu wytrzymują tyle. Więc stwierdzenie, że da się przejść w jeden dzień jest nieco głupie i dość nieprecyzyjne. Np. przeszedłem Ao2 w jeden dzień, ale zajęło mi to 9h. Przed CoD też były krótkie gry, ale było ich mniej i chodziło o przechodzenie ich pierdylion razy żeby poprawić wynik i taki właśnie jest Bulletstorm.
Hmm interesting reload animation o_O.